W połowie marca, po Święcie Narodowym Węgier, kiedy kampania Fideszu zaczęła się sypać, a wiele osób z ważnych organizacji państwowych, jak policja czy wojsko, wyszło przed szereg i zaczęło głośno mówić o nadużyciach władzy — opowiada Benedek Pál.
Péter Magyar przez lata funkcjonował w obrębie obozu władzy Viktora Orbána, ale w 2024 r. stał się jego najgłośniejszym przeciwnikiem. Dziś uchodzi za jedną z najważniejszych postaci węgierskiej polityki. W niedzielnych wyborach może odsunąć od władzy obecnego premiera Węgier.
W kwestii poglądów przyjmuje bardziej prozachodnie stanowisko niż Orbán, wykazując chęć współpracy z Unią Europejską i NATO. Jednocześnie mocno dystansuje się od Rosji. Jego program zakłada walkę z korupcją, reformy w edukacji, uniezależnienie mediów publicznych od polityki i poprawę sytuacji gospodarczej.
Lider opozycji chce również odblokować zamrożone miliardy euro z funduszy UE, które nie zostały przekazane z powodu zastrzeżeń dotyczących praworządności na Węgrzech. Sama partia Tisza jest określana jako centroprawicowa i proeuropejska, jednak bez jednoznacznych deklaracji ideologicznych.
Hasłem wyborczym kampanii Magyara jest „Teraz albo nigdy” z przekreślonym „albo nigdy”. Według sondaży Tisza ma duże szanse na zwycięstwo, a nawet na zdobycie większości konstytucyjnej. Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą już 12 kwietnia.
No ciekawe.
Péter Magyar przez lata funkcjonował w obrębie obozu władzy Viktora Orbána, ale w 2024 r. stał się jego najgłośniejszym przeciwnikiem. Dziś uchodzi za jedną z najważniejszych postaci węgierskiej polityki. W niedzielnych wyborach może odsunąć od władzy obecnego premiera Węgier.
W kwestii poglądów przyjmuje bardziej prozachodnie stanowisko niż Orbán, wykazując chęć współpracy z Unią Europejską i NATO. Jednocześnie mocno dystansuje się od Rosji. Jego program zakłada walkę z korupcją, reformy w edukacji, uniezależnienie mediów publicznych od polityki i poprawę sytuacji gospodarczej.
Lider opozycji chce również odblokować zamrożone miliardy euro z funduszy UE, które nie zostały przekazane z powodu zastrzeżeń dotyczących praworządności na Węgrzech. Sama partia Tisza jest określana jako centroprawicowa i proeuropejska, jednak bez jednoznacznych deklaracji ideologicznych.
Hasłem wyborczym kampanii Magyara jest „Teraz albo nigdy” z przekreślonym „albo nigdy”. Według sondaży Tisza ma duże szanse na zwycięstwo, a nawet na zdobycie większości konstytucyjnej. Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą już 12 kwietnia.
No ciekawe.