Szukam trochę praktycznych informacji od osób, które próbowały CBD lub THC przy chorobie nowotworowej. Chodzi mi głównie o łagodzenie bólu, problemy z apetytem czy nudności po leczeniu. Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia albo może podpowiedzieć, od czego najlepiej zacząć, to chętnie poczytam.